wtorek, 11 września 2012

Jak być retro i nie zwariować? Lata 50/60 Wstęp

Poniżej praktyczny poradnik napisany z przymrużeniem oka.



Pozwolę sobie na słowo wstępu. Kocham modę ,,retro" począwszy od zwiewnych sukienek a skończywszy na gorsetach i pończochach. Lubię klasyczną elegancję oraz podkreślanie swojej kobiecości. Świadomie zrezygnowałam swego czasu z noszenia ubrań, które zwyczajnie nie pasują do mojej wizji samej  siebie. Ja i bluza z kapturem? Ja i marmurki? Ja i trampki? NIE! Ze spodniami mi jakoś nie po drodze, jednakże do ćwiczeń pozwalam sobie na getry, tak, wiem- szaleństwo! Powiadają, że to nie szata definiuje człowieka, aczkolwiek odzwierciedla wiele zmiennych. Dlatego ja uparcie zakładam pasek na talię i przyozdabiam powiekę kocią kreską. Z racji takich oto przekonań o kobiecości postanowiłam napisać ten pseudo poradnik- a nuż komuś pomoże. 
By nasza garderoba nadawała się do odzwierciedlenia ducha lat 50/60 , należy zadbać o coś co każda stylistka nazwała by bazą, czyli ubraniami podstawowymi, które w zależności od dodatków stworzą nam sporą ilość efektownych zestawów. Pamiętajcie jednak, że post ten jest czysto subiektywny i wybiórczy- nie obiecuje, że uwzględnię wszystkie tendencje w modzie tego okresu, acz postaram się.

Podstawy podstaw

Zatem czego potrzebujemy na początek? Ano, niezbędna będzie spódnica szczególnie ta ołówkowa jak i rozkloszowana. To dwa podstawowe kroje, które niejako stworzą nam strój niezależnie od tego, czy założymy do nich zwykłą bluzkę, czy pokusimy się o fantazyjną koszulę. Kolejnym elementem garderoby, który powinna mieć każda kobieta- nie ważne jaką ma figurę, ile ma lat czy też jaki preferuje styl na co dzień jest klasyczna mała czarna, moim zdaniem najbardziej sprawdza się wersja maksymalnie prosta o długości  do kolana (ostatecznie minimalnie za). Dlaczego? Bo wygląda wtedy dobrze zarówno do płaskich butów ( taka długość nie skróci nam sylwetki) jak i do szpilek. Warto zadbać by była z dobrego materiału i o porządnym kroju- takim by nasza talia nie znikła gdzieś pod materiałem. Kolejna kultowa sukienka jaką powinna mieć elegancka kobieta to kreacja dopasowana w talii i rozkloszowana poniżej jej. Tutaj polecam pastele ( na wiosnę i lato) jak i nasycone czerwienie, zielenie, granaty, róże... Pełna dowolność. Jako okrycie wierzchnie do sukienek czy też spódnic dobrze sprawdzi się krótki sweterek,  pelerynka tudzież dopasowany trencz. Pod nasze okrycie wierzchnie możemy założyć bluzkę tubę, dopasowaną koszulę, bluzkę w dekoltem w łódkę, gorsetową koszulkę czy też w wersji wieczorowej wszelakie koronki. O spodniach nie wspominam, bo ich nie noszę, więc jestem ostatnią osobą, która mogłaby coś w tym temacie radzić.



Podstawy podstaw już mamy, ale pojawia się kolejna kwestia- jak nadać prostym ubraniom retro look? Przecież ukierunkowanie stylu na jakiś nurt nie musi kończyć się wymianą całej garderoby. Po pierwsze dodatki: perły, broszki, okrągłe kolczyki, fantazyjne okulary, paski na talię, kokardki  po drugie: drobne przeróbki. Najbanalniejsze z nich to chociażby zmiana guzików w bluzce czy też sweterku- na te bardziej ozdobne. Roboty na 10 minut a nasz zapomniany element garderoby zyska inny charakter. 

Kolczyki koła- najpiękniej nosiła je Marilyn Monroe w ,,Niagarze". Pasują praktycznie do wszystkiego, aczkolwiek trzeba uważać by nie osiągnąć  nimi jarmarcznego efektu. Im prostsze tym lepiej- ta zasada sprawdza się zawsze.



Okulary- tutaj niekoniecznie należy wyznawać zasadę minimalizmu. Idealnie ożywią stylizację i dodadzą twarzy charakteru- warto spróbować szczególnie z tymi kocimi. Efektowne i seksowne, szkoda tylko, że na mojej twarzy się nie sprawdzają.

Wyobraźmy sobie, że mamy najbanalniejszy w świecie zestaw- małą czarną i  szpilki a przed nami większe wyjście. Warto byłoby wspomóc się rękawiczkami, toczkiem bądź efektowną biżuterią. 

 


 

Z rękawiczkami sprawa ma się inaczej. Można dostać ciekawe modele na allegro lub w sklepach internetowych, acz zazwyczaj pojawiają się w zestawach erotycznych jako stały element ,,przebrania".  O dziwo, niektóre są całkiem, całkiem, Co jak co warto mieć w szafie  zarówno krótsze czarne rękawiczki jak i te dłuższe za łokieć, które idealnie sprawdzają się w porze jesiennej do pelerynek czy też płaszczyków z rękawem 3/4.







Buty-  od balerin, poprzez koturny by skończyć na szpilkach. 

Baleriny z lubością nosiła między innymi Brigitte Bardot, łączyła je z rozkloszowanymi spódnicami jak i cygaretkami. Marilyn zaś polubiła przezroczyste koturny, które dzięki zmianie tasiemek pasowały do każdej kreacji. Szpilki natomiast darzone są zazwyczaj ogólną miłością.







Mam nadzieję, że nieco Wam pomogłam, zarówno tym którym podoba się styl retro, ale nie wiedzą jak się za niego ,,zabrać" jak i dziewczynom, które czasem lubią się wystylizować bądź przemycić parę eleganckich elementów do codziennej  garderoby. Nie wspomniałam jeszcze o takich dodatkach jak ozdoby na włosy, gorsety, pasy do pończoch, etole- obiecuję, nadrobię.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post, lubię takie poradniki :)

    Osobiście noszę ubrania jedynie nawiązujące do mody retro, będące jej współczesną interpretacją, nie zaś dokładną rekonstrukcją.

    Muszę jednak przyznać, że w miarę czytania kolejnych blogów, co raz to bardziej podobają mi się dziewczyny wystylizowane "od stóp do głów".

    O ile posiadam w zasadzie każdy element bazowy, który wymieniłaś, to nie mam chyba wystarczającej odwagi, ani co gorsza umiejętności, aby postawić na "total look", choć bardzo chciałabym aby mój styl (jak również zestawy na blogu) kiedyś w tym kierunku ewoluowały. Widzę, że w moim przypadku największym problemem jest ułożenie stylowej fryzury i zrobienie profesjonalnego makijażu :|

    Czekam więc na kolejne wpisy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam problem z fryzurą- nie potrafię ogarnąć moich włosów. Niedługo zacznę zamieszczać zdjęcia stylizacji i póki co uczę się porządnie uczesać. Nawet kupiłam sobie podręcznik! ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie nie mogę się doczekać Twoich stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach zmianę garderoby, pewnie rozłoże to na kilka lat, ale już trochę się robie za stara na tshirty w kotki i chciałabym mieć więcej kobiecych, eleganckich ubrań, które podobały by się mojemu Ukochanemu. I właśnie styl lat 50/60 mnie zachwyca. Zainspirowałaś mnie! Zapamiętam Twoje wskazówki i będę szukać na najbliższych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne kobiety, uwielbiam ten styl - kobiecy i zmysłowy.
    Cudowne fryzury - nie podoba mi się dzisiejsza moda na unisex.Super zdjęcia
    Zapraszam do mnie :)

    A.

    OdpowiedzUsuń
  6. cudo wlasnie sie tak ubieram od15 lat wie ten styl jest mi dobrze znany podpowiem tylko ze takich zeczy nalezy szukac na bazarach i pchlich targach ja mieszkam we Francji i tutaj jest duzo sklepow gdzie mozna znalesc prawdziwe perelki ja osobicie jezdze do Nice do tak zwanych emajusow super sprawa pozdrawiam wszystkie milosniczki tego stylu

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...