Dokładnie 35 lat temu świat pożegnał legendę rock'n'rolla- Elvisa Presleya. Zmarł on późnym rankiem 16 sierpnia 1977 roku na atak serca, dzień przed zaplanowanym koncertem w Portland w Maine. Uzależnienie od leków, ogromna ilość koncertów ( nie wiem czy istnieje artysta, który w tych czasach dawałby 2 koncerty dziennie przez długi czas), niezdrowa dieta, problemy ze zdrowiem doprowadziły Presleya do odejścia w tak młodym wieku. Nie spowodowały tego alkohol i narkotyki jak głoszą sensacyjne plotki.
