piątek, 2 sierpnia 2013

Elvis i Priscilla część III


Jak mnie dawno nie było! Wracam z postem, który miał się tutaj pojawić dawno temu-mianowicie z ostatnią częścią ,,trylogii wpisów" o Elvisie i Priscillii. Bazuje głównie na książce ,,Elvis and Me", która została zresztą przetłumaczona przez grupę fanów (zainteresowanych odsyłam do forum, gdzie znajdziecie ją w formie słuchowiska:  elvispresleyforum.pl). 

Za jakiś czas pojawi się kolejny wpis o Priscilli- tym razem nie będzie on jej wersją historii a autorki Suzanne Finstand, która napisała kontrowersyjną biografię Priscilli Presley, mianowicie: ,,Child Bride". Czekam tylko, aż owa biografia znajdzie się w torbie mojego listonosza. Może być ciekawie biorąc pod uwagę, że Priscilla nie jest przedstawiona w samych superlatywach.


Oświadczyny

Elvis oświadcza się Priscilli w okolicach gwiazdki 1966 roku. Prócz romantycznych motywacji, które są w takiej chwili oczywiste, istnieje też ta związana ze wcześniejszą rozmową na temat związku z managerem Parkerem. Ten motywuje Elvisa do podjęcia poważniejszej decyzji w sprawie Priscilli. Do tej pory była ona kobietą Elvisa, ale nie na takich warunkach na jakich by chciała. Nie bez powodu w prasie po ich ślubie pojawiały się wzmianki o tajemniczej dziewczynie i pilnie strzeżonej tajemnicy. Wizja ślubu i stania się panią Presley napawają Priscillę i jej rodziców optymizmem. W końcu! Ich córka zyska status żony a oni przestaną się martwić, że zostanie wykorzystana przez bożyszcza tłumów, który zresztą w owym czasie wątpił w swoją charyzmę. Oczywiście o zaręczynach dowiaduje się niewielka garstka rodziny i znajomych, która ma delikatnie mówiąc trzymać język za zębami, by ceremonia ślubna nie zamieniła się w szopkę przez spragnionych sensacji fotoreporterów. 




Priscilla wybierała suknię ślubną z jednym z członków tak zwanej Memphis Mafii, czyli przyjaciół i pracowników Elvisa- mianowicie z Charliem Hodge. Padło na prostą i długą sukienkę z koronkowymi rękawami i minimalną ilością ozdób. 




W między czasie Elvis zakupuje mimo protestów swojego ojca Vernona ranczo, które nazywał  Circle G. Początkowo wszyscy są zachwyceni. Elvis inwestuje sporo pieniędzy w ciężarówki i przyczepy mieszkalne dla każdego ze swojej ekipy. Wszystkie konie z Graceland zostają przeniesione w miejsce, w którym nie ustaje zabawa, spacery i pikniki. Elvis jest w swoim żywiole, niestety ten czas nie trwa długo. Po pierwsze powoli zaczyna brakować pieniędzy ( duża część lat 60-tych to granie Elvisa w marnych filmach, które nie przynoszą dużego zysku), po drugie jego pracownicy są zmęczeni takim trybem życia, nie wspominając o obowiązkach, które czekały w Graceland. 



Ślub

Nie trudno się domyślić, że ślub gwiazdy rocka wywoła sensację, dlatego też by uniknąć wszelakich nieprzyjemnych sytuacji ślub jest nadal ścisłą tajemnicą i mało kto o nim wie. Ba, nawet nie wszyscy z przyjaciół zostają na niego zaproszeni, co nieco skomplikuje relacje towarzyskie Elvisa. Dzień przed ślubem Elvis z Priscillą przybywają do Palm Springs. 



1 maja 1968 odbywa się mała ceremonia ślubna w hotelu Alladin w Las Vegas. Zaraz po niej następuje konferencja prasowa. Dopiero pod koniec maja w Graceland zostaje zorganizowane przyjęcie ślubne dla wszystkich przyjaciół. Państwo młodzi ponownie przebierają się w uroczyste stroje i biesiadują. 





Ciąża

Pokuszenie się o stwierdzenie, że ciąża była nieplanowana, jest pewną nieścisłością, bowiem przy niestosowaniu antykoncepcji (Elvis twierdził, że pigułki mają za dużo skutków ubocznych i nie chciał by Priscilla je brała) wizja dziecka jest bliższa niż dalsza. Początkowo Priscilla bała się powiedzieć o ciąży. Czuła, że nastąpiło to za szybko, przez co młoda para nie zdążyła nacieszyć się małżeństwem. Bała się, że Elvis źle zareaguje na tyle zmian w tak krótkim czasie. Kolejnym zmartwieniem były fanki- jeszcze nie zaakceptowały, że ich idol był żonaty, a jakim ciosem będzie informacja, że król rock'n'rolla zostanie ojcem! Mimo tych obaw Elvis podszedł do swojego przyszłego ojcostwa z wielką radością. W czasie trwania ciąży Priscilli nagrywał w Los Angeles, jednak dzwonił do niej kilka razy dziennie dopytując się o samopoczucie przyszłej mamy. To jednak pozostawiało wiele do życzenia. Cillę dręczyły obawy, że przestanie się Elvisowi w ciąży podobać, tym bardziej, że wcześniej słyszała od niego sporo o zaniedbanych przyszłych matkach. Takie rozmyślania doprowadziły ją do pewnej obsesji na punkcie wyglądu. Na początku ciąży schudła 5 kilo, by później przez cały czas jej trwania przytyć tylko 3. Wspomina, że jadła wtedy tylko jeden posiłek dziennie a gdy odczuła głód zapychała się jabłkami. Lekarz kazał jej jeść nabiał, jednakże ona nie stosowała się do jego rad. Chciała udowodnić innym, Elvisowi i sobie, że ciąża jej nie zmieni, toteż do 8 miesiąca jeździła na motorze i konno, ku niedowierzaniu Elvisa. Nawet w nocy poprzedzającej poród, gdy obudziła się w mokrym łóżku najpierw pomyślała o wyglądzie. Udała się zatem do łazienki, ułożyła włosy, zrobiła makijaż a później na sali porodowej wykłócała się o zachowanie sztucznych rzęs. 



Lisa Marie Presley urodziła się 1 lutego 1968 o godzinie 17:01. Od razu stała się oczkiem w głowie zakochanego w niej tatusia, który niestety nie miał dużo czasu dla swojej córeczki, jednakże starał się jej zawsze wynagrodzić swoją nieobecność. Priscilla w owym czasie bierze prywatne lekcje tańca- bywa, że nawet po 4 godziny dziennie. Później dochodzą do tego zajęcia karate z Mikem Stonem, z którym będzie miała romans. Przyznaje, że powoli jej związek z Elvisem staje się fikcją. Nie ma go razem z nią w najważniejszych momentach dorastania Lisy, bowiem ciągle koncertuje. Oczywiście później stara się, w tych krótkich momentach kiedy nie pracuje zająć się rodziną, ale na niewiele to się zdaje. Priscilla także nie jest stu procentowo obecna w życiu swojej córki, należy pamiętać o jej długich lekcjach jak i o próbach ,,uwiedzenia" Elvisa na nowo. W owym czasie zaczyna ubierać się w skąpe stroje, by zwrócić na siebie uwagę swojego męża. Wchodzi także na scenę w czasie jednego koncertu, jednakże na nic się zdają jej próby - jedyne co osiąga to gwizdy Memphis Mafii i płacz córki, gdy próbuje ją odciągnąć od opiekunki, z którą jej bardziej zżyta niż z matką. 

Przełomowym momentem jest uświadomienie sobie, że będąc z Elvisem, nigdy nie będzie mogła się zrealizować, jednakże punktem zapalnym i moim zdaniem głównym motorem do odejścia od Elvisa jest własnie Mike. By było śmieszniej, owy Mike został polecony Priscilli właśnie przez Elvisa, który był zafascynowany jego kocim stylem walki. 

Gdy Priscilla oznajmia Elvisowi, że chce odejść pada właściwie tylko jedno pytanie z jego strony: ,, Czy odchodzisz do innego mężczyzny?". Tutaj relacja Priscilli wydaje się nieco pokrętna, z jednej strony obwieszcza, że nie, że ich drogi się rozeszły a z drugiej przecież- na nią czeka już Mike. Na koniec Elvis rzuca : ,, Może jeszcze kiedyś..." na co ona odrzeka : ,,Może". I koniec. 

Elvis i Priscilla rozwodzą się  9 października 1973 roku.






Nie rozstają się we wrogości, do końca utrzymują ze sobą serdeczny kontakt. Powyżej zdjęcie z rozwodu, poniżej Priscilla z Mikiem.

Priscilla i Mike Stone



Starałam się zawrzeć wszystko co najważniejsze w tej serii wpisów, jednakże należy pamiętać, że wszystkie opisane tutaj zdarzenia są opowiadane z punktu widzenia Priscilli ( książka Elvis&Me), czyli czysto subiektywne. Postaram się w niedługim czasie dodać wpis bazujący na książce ,,Child Bride". 

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa notka. Czy Priscilla całkowicie zmieniła wygląd po rozwodzie? Na zdjęciu nie poznałam jej - ma zupełnie inne włosy O_o

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, w książce stwierdziła, że nie czuła już takiej potrzeby noszenia dużej ilości makijażu. Zmieniła też styl ubierania. Swoją drogą zmieniała się też epoka i moda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozwolę sobie uściślić ,że głównym powodem dla którego Priscilla wdaje się w romanse po urodzeniu Lisy, jest fakt,ze Elvis w owym czasie przestał się nią interesować w sensie seksualnym. Priscilla wspomina w książce "Elvis and me",że mordercze treningi zaowocowały nie tylko wspaniałymi umiejętnościami tanecznymi, ale również romansem z trenerem tańca.Kolejny kochanek Mike pojawił się w jej życiu dużo później.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Fanka Elvisa pozdrawia Fankę! :)) Czekam na Twój wpis oparty o ,,Child Bride". Pozdrawiam i gratuluję bloga! Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mi się podoba ten blog. Ostatnio ''zakochałam'' się w Elvisie. Bardzo zależy mi na obejrzeniu filmów, w których gra. Niestety nie ogarniam gdzie, co na jakich stronkach i byłabym wdzięczna za jakąś podpowiedź czy link z filmem/ami.

    OdpowiedzUsuń
  6. przeczytałam wszystko, czekam na nowe posty, szczególnie te o Elvisie, pozdrawiam miłośniczki retro

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...