Na Sharon uwielbiam patrzeć. Przepiękna nieco eteryczna kobieta, która miała przed sobą jeszcze wiele lat rozwijania kariery, spełniania się jako mama, gdy na jej drodze stanęła sekta Charlesa Mansona. Przerażająca historia, w którą nie chcę się póki co zagłębiać. Może kiedyś...
Dziś tematy przyjemniejsze.
