Pokazywanie postów oznaczonych etykietą federico fellini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą federico fellini. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 września 2012

La Bella Confusione


Mam pewną sklerozę związaną z początkiem jakiegokolwiek z mych zamiłowań- nigdy nie pamiętam jak to się zaczęło, kiedy nagle coś się we mnie zmieniło, co spowodowało, że sięgnęłam po takie a nie inne dzieła, co sprowokowało we mnie chęć zgłębiania Baudelaire i Felliniego w jednym czasie. Bo cóż łączy Baudelaire i Federico? Może pewna doza turpizmu, ale czy coś jeszcze? Wątpię.

Fellini dopadł mnie parę lat temu a akurat tak się złożyło, że parę miesięcy po mym zachłyśnięciu się jego twórczością trafiłam na...Dni Federico w moim mieście! Losie czasami sprzyjasz! Nagle usiadłam na naznaczonym starością fotelu w pewnym niszowym kinie i płakałam przy ,,La Stradzie". Później oglądałam wszystkie jego filmy jakie tylko udało mi się zdobyć, acz to   darzę szczególnym uwielbieniem. Dlaczego? Spróbuję wyjaśnić to poniżej- gdzieś między wierszami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...