środa, 1 sierpnia 2012

Betty robi pranie

Jutro zapowiada się wielki dzień prania, acz i takie ,,atrakcje" mogą być przyjemne. Odświeżam pierwszy sezon ,,Mad Men" i kolejny raz zauroczyła mnie ta scena.



Swoją drogą uwielbiam jej styl z tego sezonu.








wtorek, 31 lipca 2012

Dziewczyny Bonda vol 1

Na pierwszy ogień pójdzie niejaka Claudine Auger. Miss Francji. Brązowowłosa piękność- pierwsza wicemiss świata w 1958 roku a dziewczyna Bonda (Operacja piorun) w 1965 roku. 












Riley Keough



Wielbiciele króla rock'n'rolla zapewne wiedzą kimże jest ów młoda dama, acz pozostałym pozwolę sobie ją przedstawić: oto urodziwa wnuczka Elvisa. Zastanawiający jest fakt siły genów Elvisa- moim zdaniem podobieństwo jest bardzo duże, jednak mój pogląd niekoniecznie jest obiektywny- bycie fanem robi swoje. 

Riley spełnia się obecnie jako modelka/fotomodelka a nawet i aktorka min. w : ,,The Runaways: Prawdziwa historia". Filmu przyznaję do tej pory nie obejrzałam ( pozostaje mi się samobiczować), jednak ocena na filmwebie (7,3) pozwala mi przypuszczać, że tragedii nie ma.












sobota, 28 lipca 2012

Jane Fonda- siła tkwi w prostocie

Nie każdy post na tymże blogu, będzie miał bogatą treść. Wyznaję zasadę, że w życiu powinna być równowaga- dlatego  miejsce dla miłych doznań estetycznych zostaje tu zapewnione. 
Nie potrafię się określić. Uwielbiam przepych, ogromne tiulowe konstrukcje, kolorystyczne szaleństwa, baskinki, grochy, kwieciste motywy by potem zachwycić się prostym zestawem w jednym kolorze. Cóż, może to jest po prostu wpisane w kobiecość.
Jane Fonda na poniższych zdjęciach wygląda tak świeżo, pięknie i promiennie, że nie mogłam się powstrzymać.









piątek, 27 lipca 2012

100 lat mody w 100 sekund

Najlepsze znaleziska to dzieło przypadku. Oto uroczy taneczny filmik (cóż, za trendy klimaty), gdzie w miły dla oka sposób mamy przedstawione (w sporym skrócie) sto lat mody.



I drugi- swoją drogą też bardzo przyjemny.



czwartek, 26 lipca 2012

Diamonds...

Wkracza kobieta w różowej sukni- można by pomyśleć : ,,cukiereczek". Bo przecież ta kokarda, ten połysk, czyż to nie wygląda smakowicie? Jej oczy rozświetlają się wtórując promieniejącej twarzy, gdy widzi to co wielbią wszystkie kobiety. To co miłością bezwarunkową obdarzy każda dziewczyna. DIAMENTY! Po cóż by innego?




Bo kto nie zna tej piosenki? Jeżeli jest choć jedna taka osoba, to nie powinna trafić na tego bloga. Zdecydowanie.

Zawarta tutaj jest pewna ironia losu. Otóż prywatnie Monroe od błyskotek stroniła by na publiczne wyjście zadowolić się co najwyżej skromnym zestawem. 

Ale nie o niej będzie w tym poście mowa. Była jeszcze inna pani, wyznająca zgoła odmienną zasadę niż Marilyn. Przepych to jej drugie imię. Można by się pokusić o stwierdzenie, że Richard Burton i diamenty to jej najprawdziwsze miłości. Nie umniejszając jej pozostałym mężom. Bo paru ich przecież było.

Jej ,,błyskotliwość" Elizabeth Taylor.














I zdjęcia z aukcji (klik)
Mój faworyt- przepiękny naszyjnik.











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...